poniedziałek, 5 czerwca 2017

LZ HiFi - LZ A4

Przy takich sprzętach najgorzej jest zacząć jakąkolwiek recenzję. Bo co? Mam przybliżać producenta, produkt, technologię? Pisać o chińskich nowych "smokach" biznesu? Nie wiem, a powielać informacji nie lubię. Dla mnie LZ HiFi to dość tajemnicza firma, szczególnie, że jest częścią TSH Corp. Firmy do której należą również m .in. Aune, Fidue czy Lasmex (producent słuchawek nausznych). Już samo powinowactwo z Aune mi wystarcza. W związku z tym, nie ma co przedłużać - Proszę Państwa oto Miś na miarę chińskich możliwości - Słuchawki LZ A4

czwartek, 25 maja 2017

Opus #3

The Bit wyrasta na pierwszoplanowego gracza rynku High End Dap. Niby mamy w tym segmencie spore zagęszczenie, a patrząc na cenę A&K dawno konkurencji odjechał. Na szczęście pieniądze nie grają, o czym niektórzy zdają się zapominać. W moim prywatnym rankingu w ścisłym topie jest spory ścisk i tak naprawdę każdy z odtwarzaczy mógłby być wyżej lub niżej, a nadal uważałbym go jednego z najlepszych na rynku. Niby 2 i 3 miejsce już zajmują DAPy Opus, a pierwsze miejsce okupuje Colorfly, The Bit się jednak nie poddaje i wypuszcza na rynek swoje najnowsze dziecię : Opus#3

poniedziałek, 8 maja 2017

Wzmacniacz słuchawkowy Aune S7

Aune atakuje rynek. Nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości. Nowe sprzęty pojawiają się we wszystkich segmentach i są tak skonstruowane, żeby każdy znalazł coś dla siebie. Do mnie właśnie trafił wzmacniacz z nowej linii produktów flagowych (?) Aune, czyli model S7. Aune S7 to wzmacniacz słuchawkowy, oferujący możliwość użytkowania pełnego spectrum słuchawek, od dokanałowych do planarnych pożeraczy prądu czy AKG K1000, które byle czym się nie zadowolą.

wtorek, 28 marca 2017

Aune S6 DAC/AMP

Z Aune mam do czynienia od czasu ich początków. Miałem kiedyś DAC na PCM1793, który po modach dostawał nieziemskiego kopa. Później z uwagą śledziłem co się w Aune dzieje, aż zmiany w moim sprzęcie zmobilizowały mnie do zakupu kombo. Padło na Aune S16, z którego jestem niesamowicie zadowolony. Teraz Aune wypuściło następcę, który nie dość, że skonfigurowany wg. najnowszego trendu, to jeszcze jest na wyjściu tańszy od S16.

czwartek, 16 marca 2017

Shanling UP

W czwartek dostałem informację, że do oczekiwanej przeze mnie paki z Aune S6 dostanę też niespodziankę i mam się na temat zawartości wypowiedzieć. Przyszedł do mnie pendrive, z dziurką USB C zamiast portu USB. Nazywa się to cudo Shanling UP i jest to DAC/AMP w wersji portable. Z podobnych urządzeń miałem do czynienia z GEEKiem czy AQ Dragonfly, ale urządzenia te nie przypadły mi do gustu. Może nie byłem wtedy na takie urządzenie gotowy a może AK10 od Astella był po prostu taki dobry? Nie wiem. Ciągle było coś nie tak. A to zbyt duży pobór prądu z USB, a to spadek jakości na kablu. Na pewno nie podobało mi się wystające "coś" z portu USB, bo takie coś wróżyło rychły koniec portu. A tu Shanling UP wystartował od razu z pozycji - Kurde, podoba mnie się to maleństwo.

środa, 22 lutego 2017

TFZ Series - 1S, 3, 5S

Jak już wspominałem w recenzji TFZ B2M, dostałem do recenzji cały "pakiet" z oferty dystrybutora. B2M zaskoczyły mnie na tyle, że postanowiłem resztę zrecenzować na zasadzie porównania, i nie chodzi tu o oszczędzanie czasu czy energii na wyprodukowanie 3 recenzji. Chodzi o podobieństwa pomiędzy recenzowanymi modelami. Bo tych jest sporo, a przy bezpośrednim porównaniu łatwiej je wyłapać. TFZ póki co w swoim portfolio ma tylko słuchawki dynamiczne, ale nie są to dynamiki marketowe. Do wszystkich słuchawek są specjalnie projektowane drivery, obudowy są ergonomiczne, zestawy bogate, a cena na poziomie zaskakująco przywoitym

niedziela, 19 lutego 2017

TFZ Balance 2M

Znajomy nie dawno spytał mnie po co ja właściwie piszę te recenzje. Dla pieniędzy? No żart jakiś, bo koszty głównie przy tym procederze ponoszę. Dla chwały? No może troszkę. Ale tak naprawdę to dla ludzi. I dla siebie. Dla ludzi, bo łatwiej jedną recenzją odpowiedzieć na pytania. A dla siebie, bo dzięki temu mam motywację do szukania ciekawego sprzętu. Gdyby nie to "popisywanie" to pewnie już dawno zamknąłbym się w 4rech ścianach ze Staxami i tylko słuchał. Jako portable zostawiłbym sobie LEA i Pioneera nie mając ochoty szukać czegoś lepszego. A tak, co jakiś czas wpada mi łapy perełka. No bo jakże inaczej nazwać sprzęt za 800 pln, który od pierwszego wetknięcia w ucho, sprawia wrażenie, jakby był zrobiony pode mnie?